142862km
Opony, które były zamontowane w samochodzie to fabryczne Firestony, które jak się można z przebiegu domyśleć nie były w najlepszym stanie. I tak po pierwszej nocy na wyjeździe ujrzałem flaka w lewym tylnym kole- opona pękła na boku- naprawa raczej niezasadna. Na szczęście dzięki uprzejmości dobrych ludzi udało się wrócić z wyjazdu z pełnowymiarową oponą a nie maksymalnie 80km/h na dojazdówce.
koszt wizyty u wulkanizatora 10zł
poniedziałek, 22 grudnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz