Dźwięk wydobywający auta można by było określić jako rasowy pomruk, a >rasowości< style="font-weight: bold;">kombi to nie coupe, a kratka za tylnym siedzeniem to nie klatka bezpieczeństwa, co w połączeniu z brakiem "sportowych" aspiracji kierowców zaskutkowało wymianą tłumików, a raczej należałoby powiedzieć tłumika środkowego i pozostałości po tłumiku końcowym, który najwyraźniej towarzyszył autu od momentu wyjechania z salonu :/ Na obu znać było ślady wielokrotnego łatania, włączając w to spawanie. Z całą szczerością mogę powiedzieć, że nawet gdybym miał spawarkę, nawet gdybym umiał się nią posługiwać i dgybym jeszcze do tego miał dużo zacięcia, to wątpię czy poradziłbym sobie z ich naprawą- dość powiedzieć, że przy demontażu ukręciła się puszka tłumika końcowego. Wymaga to komentarza?...
kosz tłumików 202zł
sobota, 21 lutego 2009
wtorek, 3 lutego 2009
164116- wymiana filtrów i oleju
planowo, po około 15 000 km wymienione zostały filtry powietrza i oleju oraz olej, na lotos semisynthetic
koszt- 104 zł
koszt- 104 zł
163753- wymiana tarcz i klocków
Jako że tarcze w aucie były już w marnym stanie, należało się rozejrzeć za nowym kompletem. W moich poszukiwaniach kierowałem się zasadą value for money i przeszukując fora internetowe dowiedziałem się o firmie Ramsa- jest to hiszpańska firma, zajmująca się między innymi produkcją klocków i tarcz. Uczestnicy forów wypowiadali się o jej produktach zazwyczaj w samych superlewatywach ;) z negatywnymi opiniami się nie spotkałem a cena była badrdzo konkurencyjna. Jedynym problemem było to, że do mojego auta potrzebne są tarcze wentylowane, które mieszczą się w kole 13" a te były montowane chyba tylko w Kadecie i Astrze caravan, w innych wersjach nadwoziowych oraz np. w Corsach były zazwyczaj tarcze lite. W mocniejszych wersjach, a także w większych Oplach np. w Vectrze były z przodu tarcze 256mm, przy których nie można stosować felgi 13". Z tego powodu musiałem zapolować trochę w internecie na właściwe elementy ale po około tygoniu udało się takowe zanabyć :)
Poprzedni właściciel czyba dawno do hamulców nie zaglądał i nie udało się odkręcić śrubek trzymających tarcze do piasty mimo obfitego polewania środkiem do zapieczonych śrub. Z pomocą przyszła stara dobra wiertarka, rozwiercenie śrubki trochę zajęło. Bardzo nie chciałem uszkodzić gwintu w piaście, więc trochę się z tym cackałem. Drugim problemem okazały się śruby mocujące zacisk do jarzma. Są to śruby na klucz imbusowy (ampulowy-jak zwał tak zwł ;) w rozmiarze 7, którego nie ma zazwyczaj w kompletach kluczy, należy ko dokupić oddzielnie. Ja musiałem zostawić auto na kołkach i wybrać się do sklepu:/
Po rozkręceniu pozostało tylko wszystko oczyścić, cofnąć tłoczek i go rozruszać, żeby swobodnie chodził, założyć nowe tarcze, nowe klocki, i poskładać wszystko z nowymi śrubkami, dokręcając kluczem dynamometrycznym z odpowiednim momentem. Przez pierwsze 200-300 km nie należy, w miarę możliwości, gwałtownie hamować, zeby pozwolić klockom odpowiednio się ułożyć.
Tarcze i klocki kosztowały mnie łącznie 150 zł
Poprzedni właściciel czyba dawno do hamulców nie zaglądał i nie udało się odkręcić śrubek trzymających tarcze do piasty mimo obfitego polewania środkiem do zapieczonych śrub. Z pomocą przyszła stara dobra wiertarka, rozwiercenie śrubki trochę zajęło. Bardzo nie chciałem uszkodzić gwintu w piaście, więc trochę się z tym cackałem. Drugim problemem okazały się śruby mocujące zacisk do jarzma. Są to śruby na klucz imbusowy (ampulowy-jak zwał tak zwł ;) w rozmiarze 7, którego nie ma zazwyczaj w kompletach kluczy, należy ko dokupić oddzielnie. Ja musiałem zostawić auto na kołkach i wybrać się do sklepu:/
Po rozkręceniu pozostało tylko wszystko oczyścić, cofnąć tłoczek i go rozruszać, żeby swobodnie chodził, założyć nowe tarcze, nowe klocki, i poskładać wszystko z nowymi śrubkami, dokręcając kluczem dynamometrycznym z odpowiednim momentem. Przez pierwsze 200-300 km nie należy, w miarę możliwości, gwałtownie hamować, zeby pozwolić klockom odpowiednio się ułożyć.
Tarcze i klocki kosztowały mnie łącznie 150 zł
159463- po zimie letnie koła
Po przejechaniu nieco ponad 10 000km i nadejściu wiosny, przyszedł czas na zmianę kół na letnie. Zdecydowałem się na koła 14-calowe, opona ma wtedy trochę niższy profil i jest stabilniejsza , co w przepadku opon letnich ma większe znaczenie niż w przypadku zimowych. Miałem dwie opony Dunlop w rozmiarze 175/65R14 w dobrym stanie, zakupiłem 4 felgi blaszane i dokupiłem dwie nowe opony w tym rozmiarze. Wybór padł na Fulde EcoControl, ze względu na niewysoką cenę i bardzo dobre opinie użytkowników a także dobre wyniki w testach. Decyzji nie żałuję w najmniejszym stopniu, opony świetnie sprawują się zarówno na suchym jak i na mokrym :D zupełnie bez porównania do fabrycznyh Firestonów... Łączny koszt z montażem i nowymi wentylami wyniósł 500zł.
poniedziałek, 2 lutego 2009
158271km - naprawa włącznika świateł stopu
Awaria takiego elementu jak włącznik świateł stopu może mieć bardzo poważne skutki a największym problemem jest tutaj dowiedzenie się, że światła nie działają. Usunięcie usterki jest dziecinnie proste: w moim przypadku, po upewnieniu się, że to nie bezpiecznik czy żarówki wystarczyło wymontować ów włącznik z okolic pedału hamulca, ostrożnie rozebrać starając się nie pogubić elementów (we włączniku jest sprężynka), przeczyścić styki i ewentualnie przesmarować smarem miedzianym, żeby zapobiec takim zdarzeniom w przyszłości. I to wszystko- kilkanaście minut roboty :)
156607 km- wymiana reflektora

Pech chciał, że pewnego zimowego dnia zrobiło się dosyć ślisko, mimo ostrego hamowania auto zatrzymało się dopiero na zderzaku poprzedzającego samochodu. Na szczęście okazało się, że uszkodzeniu uległ jedynie przedni reflektor, a w drugim samochodzie nic się nie stało :)
Ni chciałem kupować używanego reflektora, bo wiadomo- starsze mają zmieniony kolor, poza tym miewają zużyte już odbłyśniki, wybór padł na nowy zamiennik firmy silti (albo podobnie), który udało się kupić za 83zł (oryginalny w ASO chyba kolo 300-400zł 8o ).
Niestety już przy rozpakowywaniu okazało się, że "zamiennik" to dużo powiedziane, lepiej pasowałoby "podróbka". Ogólnie reflektor zrobił na mnie złe wrażenie- wykończenie plastikowych odlewów pozostawiało wiele do życzenia, a gumowe elementy nie dość że śmierdziały to jeszcze się łuszczyły. Wszystkie gumki i uszczelki przełożyłem ze starego reflektora. Z montażem były drobne problemy ale ważne, że się udało. Od tamtego momentu trzymam się postanowienia i nie kupuje części niesprawdzonych producentów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)